Ksiega Propozycji:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tak zwana 'codzienność'. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tak zwana 'codzienność'. Pokaż wszystkie posty

2019/02/16

28/29

Kolejny dzień urodzin. A to oznacza kolejny rok na liczniku, a w tym wypadku to ostatni przed zmianą pierwszej cyfry na tymże liczniku. Kolejny rok bliżej końca.
Przepraszam nie potrafię pozytywniej. Od kilku lat ten dzień był porażką, nawet nie że 'zwykłym dniem jak każdy inny', zawsze był gorszy, zawsze była we mnie taka zadra smutku i zawodu. Zawsze, a przynajmniej od kilku lat (gwoli sprostowania). (Po prostu...ja chyba wpadam w taką jakąś okołourodzinową depresję...No bo ile ja mam lat i co do tej pory osiągnęłam..?!kim ja jestem..?!czym mogę się pochwalić..?!) I w tym roku nie było lepiej (nie wiem czemu myślałam że będzie?), nawet jeśli ten wieczór spędziłam w Łodzi z Kochankami, poskakałam i zdarłam gardło na zajebistym koncercie, a na koniec napiłam się symbolicznego urodzinowego szamponu (monte santi la perla pink) z chłopakami z NK... I na dodatek wracałam dziś z Łodzi ze słońcem, iście wiosennie było... Wszystko to do czasu powrotu do szarej rzeczywistości w czerwonym mieście. Mimo iż tu też było słońce i wiosna w powietrzu. To nastrój w mej duszy zmienił się na zupełnie taki jak w piosence Pull The Wire „Noc w Czerwonym Mieście”... Ech. :( Do tego TABU feat. Kuba Kawalec „Nie mam już sił rozwaliło mnie na łopatki...Tak bardzo adekwatne... W końcu mój chłopak moje urodziny spędził na swojej imprezie firmowej.
Nie wchodząc bardziej w tą depresję, ale pozostając przy temacie muzycznym, to do tej pory na pytanie „Twoje ulubione cytaty” padał m.in. ten z piosenki Guns'N'Roses zatytułowanej „Estranged”:
 „Old at heart but I'm only 28
And I'm much too young
To let love break my heart

Young at heart but it's getting much too late
To find ourselves so far apart...”
No i niestety od wczoraj już nie jestem only 28 i... chciałabym być zbyt młoda by miłość złamała moje serce. No ale niestety, na to jest o kilka za późno... To też boli. Bo chciałabym być silna, ale choć bardzo chcę (a wręcz wmawiam to sobie), to tak nie potrafię... :( 
I to wszystko ukierunkowane jest w jedną stronę.
Nie ma o czym mówić. Ja cały czas nie wierzę w to co dziś usłyszałam. Mam nadzieję, że to głupi żart albo chory sen....

2016/12/24

Wesołych Świąt!


Elfik z Fabryki Św. Mikołaja życzy Wam WESOŁYCH ŚWIĄT!

 Raczej słabo mi idą życzenia, ale mimo to Wesołych Świąt Wam wszystkim, magicznych, białych, spokojnych, bez niepotrzebnych spięć, serdecznych, z bogatym Mikołajem i stołem pełnych pysznych potraw 😊 Oraz Szczęśliwego Nowego Roku, by był lepszy niż ten odchodzący! 🎀🎄🎁🎅🎆

 


A w tle tradycyjnie jak co roku przepiękna (tak, moja ulubiona) kolęda z musicalu METRO 😍



"Zabłądzić łatwo trudny każdy krok
Tak mało mamy tylko tę nadzieję
Która rozjaśnia nam codzienny mrok..."

2016/12/05

Hmmm



Aaa może by tak... (na koniec roku...) wrócić do prowadzenia tego bloga...?


*taka tam szalona spontaniczna myśl*

2015/07/31

Zaraz leecimy z Niente do Zakopanego, tak w sumie na spontanie, hihi Możecie się spodziewać zdjęć i filmików na moim snapchat'cie ( msjonka ) i instagram'ie ( pannapoziomka ) no i na naszym fanpejdżu facebook.com/love.joante Bajoo, do poniedziałku! (:

2014/01/29

Dodano 1 automatycznie ulepszone zdjęcie.

nie wiem jak, nie wiem dlaczego, nie wiem skąd, ale jakąś chwilę po publikacji poprzedniego postu Autoefetkty Google+ podesłały mi takiego oto GIF'a:


mi tam się podoba, nie wiem jak wam :D Zwłaszcza że właśnie mniej więcej tak to wyglądało kiedy robiłam te zdjęcia ;-) Tylko nie wiem jak mogłabym przerobić w podobny sposób inne moje zdjęcia? Ktoś z Was może to wie?

2014/01/26

dawno

Dawno mnie tu nie było. Ale szczerze to już od dłuższego czasu przymierzam się do powrotu na tego bloga. I w sumie była bym dużo wcześniej, gdyby nie to, że mądra ja postawiła sobie na cel by najpierw go uaktualnić całego a dopiero potem pisać aktualne posty. Tak więc co jakiś czas jak miałam wolną noc (tzn. jak MrNiente nocował w domu - co się zdarza bardzo rzadko) nadrabiałam, a raczej starałam się, nadrobić zaległości na tym blogu. Niestety jak widać nie udało mi się to, zatrzymałam się na grudniu 2012, więc jakby nie patrzeć mam jeszcze caaały 2013 rok do ogarnięcia. I zrobię to. Powoli, trochę inaczej niż miałam początkowo w planach, ale to ogarnę. Będę pisać posty na bieżąco, a w wolnych chwilach (choć mam ich taak niewiele!) będę pisać notki wstecz aż dotrę do tego grudnia'12 i będzie wszystko git. (W sumie tak samo staram się od jakiegoś czasu uaktualnić też PARADISE--ONLINE). Wątpię by ktokolwiek to w ogóle zauważył, zwłaszcza że pewnie nikt już o tym blogu nie pamięta... no, oprócz mnie oczywiście, ale ja się nie liczę przecież.  Ale co tam, dla samej siebie też mogę tego bloga prowadzić. W sumie to też taką nowością dla mnie nie będzie. :D

No właśnie i teraz pojawia się problem - o czym tu napisać? Zwłaszcza po tak długiej nieobecności? Przybliżyć co się mniej więcej u mnie działo przez cały ten czas (choć przecież i tak będę uaktualniać bloga wstecz), pisać o dupie maryny (bo o tej porze niczego mądrego nie wymyślę nawet jakbym chciała) czy po prostu skończyć notkę w tym momencie? Hmm... Chyba najprościej było by skończyć... Ale czegoś mi tu jeszcze brakuje. Nie wiem tylko czego. Hm.
No to może tak pokrótce. U mnie wszystko raczej OK. Czemu raczej? A no bo jak to w życiu, raz jest lepiej, raz gorzej. Ale żyję, żyję z dnia na dzień i staram się zbyt mocno nie narzekać na to swoje życie i otaczającą mnie rzeczywistość (wraz z ludźmi), bo niektórzy mają o wiele gorzej ode mnie a jakoś sobie dają radę, więc kim ja jestem by siedzieć i narzekać zamiast zebrać się w sobie i tą radę dać? Poza tym rzucam palenie, tzn. już nie palę, ale nie chcę jeszcze mówić że "rzuciłam", bo to jednak jest czas dokonany a ja jeszcze w 100% nie jestem pewna czy za kilka dni jakiegoś papierosa nie zapalę. Ale ogólnie to nawet nie chce mi się palić. No może czasem jak widzę jak Niente pali to i mnie najdzie taka myśl że też bym chciała, ale jak daje mi te pojary to okazuje się, że to jednak nie o to mi chodziło, nie tego chciałam i nawet mi nie smakuje zbytnio. I stwierdziłam, że mi chyba nie chodzi o palenie papierosa a o sam fakt zaciągania się i trzymania dymka w płucach. Ale najgorzej jest jak się wkurzę... A dziś się wkurzyłam np. o to: [klik,klik] no i musiałam zapalić te pół papierosa. No bo sorry, niejednokrotnie już jebana melepetka miała czelność zarzekać się, że ona wcale po mnie nie papuguje, że to jest mój chory wymysł jakiś (choć o większości skserowanych przez nią zdjęć dowiedziałam się od innych ludzi, ale coo taam! to moja chora wyobraźnia, tak samo jak te zrzuty ekranu pod linkiem). Czaicie?! Paranoja jakaś.... Ale teraz mam dowód kurwa rzeczowy, że "jak nie jak tak". #JebaćKserokopiarki!!! Wrr, ale dobra, już nic więcej nie piszę, bo tak naprawdę szkoda wszystkiego na takich ludzi jak to coś. Dobrze że żadnych fajek nie mam, bo pewnie bym sobie złapała bucha lub dwa. A dobrze wiem, że nie warto.
Zmieniając temat, to w tym miesiącu stuknęły nam 42 miesiące czyli trzy i pół roku bycia razem! Kiedy ten czas zleciał to ja nie wiem. Ale ja się cieszę. Mój najdłuższy związek. Z człowiekiem, którego kocham ponad własne życie, który jest całym moim życiem. Choć on sam ma czasem problemy z uwierzeniem w prawdziwość moich uczuć...to ja cały czas wierzę, że tak naprawdę głęboko w sercu wie, że jest tym jedynym, tą moją prawdziwą miłością. Mimo że też nie zawsze byłam idealną dziewczyną. Zdarzało mi się odjebać jakąś akcję, zranić go choć tak bardzo tego nie chciałam... Ale cały czas wierzę że nasza miłość jest mimo wszystko silniejsza niż te wszystkie problemy i kłótnie itd., a że jest silniejsza to także pomoże mu w wybaczeniu mi tego wszystkiego co uczyniłam źle. A póki co to cieszę się że go mam i że on ma mnie. I co z tego że czasem naprawdę mnie wkurzy tak że mam go szczerze dość? Że się spierdziela o głupoty? Że nasze kłótnie to tak naprawdę awantury pełną parą, które tak bardzo bolą? Co z tego? Najważniejsze są te chwile kiedy jesteśmy szczęśliwi, kiedy on mnie przytula z całych sił i całując mnie wyznaje że kocha i tak naprawdę już nie potrafi beze mnie żyć, kiedy coś nam odbije i tańczymy jak głupki po całym pokoju albo zarywamy noce by pograć w jakąś grę albo obejrzeć serial/anime, kiedy zasypiamy wtuleni w siebie, kiedy patrzę w jego oczy i widzę to całe uczucie do mnie. M I Ł O Ś Ć, tą której każdy poszukuje, a którą ja już znalazłam, (albo może to ona odnalazła mnie?), która jest tutaj, obok. I też mnie chce. Tak, już wolę się z nim kłócić niż być szczęśliwa z kimś innym. Nie chciałabym nikogo innego, bo nikt nie jest nim. Już nawet spać bez niego nie umiem...
Ale dobra, bo zaraz wyjdzie że my nic tylko się kłócimy. A to nie prawda. Dlatego też w tym momencie jednak skończę ten post, który w moich wyobrażeniach też trochę inaczej się prezentował, ale cóż. Rzeczywistość jest brutalna, zwłaszcza o 08:00 po nieprzespanej nocy. Bo oczywiście już się z Niente przestawiliśmy na tryb nocny... Ale dziś to już pobiliśmy własne rekordy i coś czuję że w ogóle spać nie pójdziemy...albo padniemy koło tej 10-12 i wstaniemy na wieczór dopiero, heh. :P Co mi zbytnio nie pasuje, ponieważ Niente obiecał że mi zrobi jakieś fajne zdjęcia dziś, bo przecież ja jako fotograf w ogóle nie mam swoich zdjęć (już nawet nie dodaję "swoich fajnych zdjęć"), bo to jest jak w tym przysłowiu "szewc bez butów chodzi"... Dobrze chociaż że mam tego swojego prywatnego fotografa który naprawdę fajne zdjęcia potrafi mi zrobić :*
Dobra, ja serio już lecę, bo przecież miałam już kończyć chwilę temu, ale jak zwykle sie woda polała, a też mnie Mr.Niente woła bym z nim w Elsword'a pograła póki mamy drugiego kompa, dlatego znikam :) Może jak się wyśpimy to jeszcze uda mi się wejść i coś opublikować bardziej lub mniej ciekawego...

Buziole dla każdego kto to czyta :*

XOXO



- - -

m o o d :  wcale nie śpiąca, serio.
l i s te n i n g  t o : Bon Jovi - Story of my life. ♥
r e a d i n g :  - .
w a t c h i n g :  no w tej konkretnej chwili nic nie oglądam.
p l a y i n g :  Elsword & Aion. No i czasem jeszcze z Niente pykniemy partyjkę w Heroes III.
d r i n k i n g : Herbata, jak zawsze herbata.
e a t i n g : aktualnie nic, ale wcześniej jedliśmy ziemniaki z kominka
.

2012/11/08

na jesienną chandrę...





Na jesienną chandrę kobieta potrzebuje:
dobrego filmu, dużo słodyczy i mężczyzny z którym można będzie spalać kalorie. 



Ja bym dodała do tego jeszcze: seriale i/lub anime, pizzę, herbatę, ciepłą kołderkę i odcięcie od świata zewnętrznego, o. (:




2012/11/01

2012/10/28

Polska Biała Jesień.


Czyli nie ma to jak śnieg w październiku. A jeszcze musiałam jechać do tej Łodzi, do szkoły... #ech.



PS: Więcej zdjęć 'Polskiej Białej Jesieni' znajdziecie na paradise--online: http://paradise--online.blogspot.com/2012/10/60-polska-biaa-jesien.html , zapraszam (:



2012/10/23

na cala wiecznosc




— Powiedz mi — wyszeptała. — Jeszcze raz.
— Kocham Cię. Na całą wieczność.
Potem leżeli razem w ciszy. Wszystkie słowa zostały już wypowiedziane.


fot. Marta Jadwiga Bartosiak




2012/10/02

Co Wy na to?





Bo ja myślę, że była by to spoko opcja! No chyba że miałabym jeden z tych moich pojebanych snów albo koszmarów, to wtedy by fajnie nie było tego oglądać :D
No ale, gdyby istniała taka poduszka - sprawilibyście ją sobie? : )

2012/08/12

przy blasku ogniska czekamy na spadające gwiazdy


Jako że dziś jest noc spadających gwiazd, to razem z Niente umówiliśmy się z Dudusiem na małe ognicho z kiełbaskami i karkówką :3 Początkowo w planach mieliśmy siedzenie na dachu garażu/warsztatu, ale niestety nie wyszło, poza tym jest strasznie zimno :( A szkoda! Więc musi nam wystarczyć huśtawka ogrodowa, co wcale nie jest takie złe, chociaż będziemy siedzieć blisko siebie to łatwiej będzie się jakimś kocem opatulić :)
Niestety więcej się nie rozpiszę, bo muszę już lecieć chłopakom pomóc rozpalać to ognisko i ogólnie wszystko porozkładać na ogrodzie.
A jeśli Wy też wypatrujecie dziś spadających gwiazd to życzę Wam czystego nieba i nie zapomnijcie tylko wypowiedzieć życzenie! Ja na pewno nie zapomnę, już kilka mam w głowie przygotowanych, hihihi :>
XOXO

2012/07/26

miłości myszą nie udowodnisz, nie wiesz o tym?


Tego to chyba jeszcze nie grali! Ja rozumiem, że koty polują na myszy i w ogóle, lubią przynosić je swoim właścicielom by się pochwalić zdobyczą. No ale żeby złapać mysz, lekko ją nadgryźć, przynieść do domu i wypuszczać z pyszczka tylko po to by za chwilę znów mieć ją w zębach? I to jeszcze POD MOIM ŁÓŻKIEM sobie tego dziwnego berka urządzać? Ten kot chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać! (No i powinnam chyba przemilczeć fakt, że ostatecznie tą mysz dorwał Niente w przedpokoju i ją zglanował, bo chcieliśmy wreszcie iść spać... :P). Tak że tego - jakby nie było mieliśmy z Niente noc pełną wrażeń dzięki Yunie :D

2012/07/13

piątek trzynastego.





Dziś piątek trzynastego, ale ja mam to gdzieś i napie*dalam w Titan Quest: Immortal Throne :D (Poza tym nie wierzę w pechowość tego dnia, i mam nadzieję, że tak pozostanie, heh :))
A Wy co robicie w piątek trzynastego? :)

2012/07/04

a dwa lata minęły jak kilka dni...



Nie mogę uwierzyć że to już dziś. DWA LATA! Kiedy to minęło? Ale nie żałuję ani minuty spędzonej z Tobą. Nie będę się tutaj rozpisywać, bo ,,słowa nie opiszą tego, bo nie mają takiej mocy, w sumie nie muszę nic mówić - popatrz w moje oczy.  Jesteś numerem jeden, jesteś kimś najważniejszym, jesteś wszystkim dla mnie, jesteś na miejscu pierwszym. Tylko ja i Ty i nikt inny, to proste!". Po prostu Cię kocham, always & forever.







Jesteś wszystkim tym co mam, a tym co mam jesteś Ty…

2012/06/29

GrubSon ft. BRK, BU i Metrowy — Wakacje.




Są WAKACJE kochani, bez spiny luźno!


Jakie macie plany na tegoroczne wakacje? Pochwalcie się (: Ja w sumie konkretnych planów na wakacje nie mam, wiem tylko, że na pewno spędzę je z MrNiente ♥ A jutro jedziemy do Starachowic na wesele (: Hmm, przecież nie lubię wesel wiec skąd ten uśmiech? Ano w sumie to będzie moje pierwsze wesele na którym będę z MrNiente, więc na pewno będzie inaczej, a inaczej oznacza też że może być fajnie (: Więc w sumie jestem dobrej myśli, a jak będzie się okaże ;-)

Popularne posty: