Dzisiaj, gdy przymkniesz oczy Na szarym pamięci tle Pośród wyblakłych przeźroczy Zobaczysz właśnie mnie... Jestem Twoją Bajką, jestem Twoją Bajką... Jestem Bajką Twego snu...
Lodowce już podchodzą pod nasz dom
Spod twoich powiek patrzy na mnie śnieg
Codziennie rano zmywam z twarzy szron
Na naszych mapach nie ma ciepłych stref
Syberia wdarła się do naszych serc
I Antarktyda skuła usta nam...
(...)
I tylko myślę, że za parę lat lat lat lat
Sterowce miękko spłyną pod nasz dom dom dom dom
Rozrzucą wokół pełno starych map map map map
Ktoś ciepły dotknie mnie i powie:
Ktoś ciepły dotknie mnie i powie:
Arktyka! przegra! o nie nie! o tak!
Syberia! przegra! o nie nie! o tak taaaaaaak! (2x)
TAK!
🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩🎩 Trzymaj mnie mocno słowa Olaf Deriglasoff
Od tygodnia wiszę głową w dół Leżę zmięty na suficie Musisz mnie trzymać mocno Z całych sił Bo polecę jak kamień w dół
Ja nie rozumiem tej planety Ja nie cenię czaru chorych miast Tej groteskowej etykiety I nie łapię estetyki I jarzę gustu mas
Trzymaj mnie mocno Na smyczy mnie trzymaj Bo zapadnę się pod ziemię Pod kamień wpełznę jak ślimak Załóż mi kaganiec Bym zębem nie błyskał Bym nie wył po nocach Niczym zwierzę do księżyca Schowaj mnie w szafie I zawiąż mi oczy Bym nie musiał widzieć nic
Ref. Trzymaj mnie mocno Trzymaj mnie mocno Trzymaj mnie mocno Bo polecę w dół
Ja nie pojmuję tej farsy ani trochę Ni konwenansu ni kontekstu Na pomniki wynosicie i czcicie Psychopatów i zwykłych morderców Nienawidzicie się nawzajem I odbieracie sobie wszystko W zbiorowej iluzji w ciągłej pogoni Za chlebem i igrzyskiem
Trzymaj mnie bo serce pęknie Nie wytrzyma moja głowa Zwiąż mnie mocno Bo rozpadam się na dwie połowy Trzymaj mnie na łańcuchu Bo ucieknę do lasu Będę biegł przed siebie tak długo Aż upadnę twarzą w piach Albo spalę się ze wstydu Płonąc jaśniej niż sto słońc
Ref. Trzymaj mnie mocno Więc trzymaj mnie mocno Trzymaj mnie mocno Bo polecę w dół
Ona pół kobieta , pół dziecko. Z nią możesz jeść cukierki przez godzinę, albo kochać się całą noc. Była jedną z tych, która uśmiechała się wszystkimi częściami ciała. Z którą można rozmawiać godzinami, pieścić słowami, które nigdy się nie nudzą. Zawsze ukryta w swojej ciszy. Wewnątrz jej była miłość, jak tsunami. Znasz te gwiazdy, które błyszczą własnym światłem, które mogą zapalić całą galaktykę?! Spotkasz ją, tylko raz.
Możesz uciec, lub podziwiać ją z daleka. Możesz kochać jej cechy, usta, jej oczy. Możesz podziwiać sposób w jaki rozświetla wszystko, wokół siebie. Jest jedna taka jak Ona, więc albo ją trzymasz mocno przez całe życie, albo żałujesz, że ją straciłeś na zawsze.
Zasypiasz sama, Płacząc w swoim wielkim łóżku.. Zasypiasz naga, Choć nie patrzy teraz nikt.. I każdy mówi Ci że kocha, Wieczorem kwitnie wielki romans, A rano budzisz się samotna...