Ksiega Propozycji:

2012/04/26

#ciuchy

Od jakiegoś już czasu myślałam o dodaniu nowej kategorii na tego bloga. Kilka już podobnych notek było... tak, chodzi mi o zdjęcia ciuchów (nowo zakupionych / fajnych outfitów, etc). Już dawno by się tutaj pojawiały, ale Mr. Niente pracuje, a samej robić takie zdjęcia jest trochę ciężko. Ale teraz skoro już postanowiłam, to postaram się by tych zdjęć się pojawiało więcej, by Mr. Niente wychodził ze mną robić takie zdjęcia chociażby raz w tygodniu, w niedzielę, a i sama będę się starała w miarę możliwości sama to robić.
Niestety nie posiadam zdjęcia 'całej mnie', ponieważ mimo iż mam statyw i w ogóle, to kiedy robię zdjęcia z samowyzwalacza większość zdjęć wychodzi nieostrych, tak jakby moje obiektywy i aparat nie lubiły takich zdjęć... ;c Oto co udało mi się uzyskać:

No prawie cała jestem ;)


 T-shirt, który kupiliśmy z Mr.Niente podczas ostatniej naszej wizyty w moim/naszym ulubionym SH. :) Bodajże 4 zł mnie kosztowała :)


Kamizelka/tunika (nie do końca wiem jak to nazwać) - również kupiona w moim ulubionym SH, bodajże w zeszłe wakacje. Zapłaciłam za nią pewnie między 3-6 zł (ach, jak ja lubię promocje w moim SH! ).
Do tego spodnie, ciemnofioletowe rureczki, kupione ostatnio w Cropp Town, za 79 zł.


Ach, buty! À la oficerki. Chodziłam za nimi dłuższy czas, ale w większości sklepów (w tym na allegro) były nie takie jakie mi się podobają albo... z suwakiem. Suwak w takich butach (oficerki, a nawet kiedyś pseudoglany widziałam) i w trampkach to dla mnie czysta profanacja... No ale jak już znalazłam buty, które odpowiadały mojej wizji okazywało się, że ich cena wynosiła od 200 zł do 300zł, a czasem i więcej. Cóż, pieniędzmi nie s*am, więc mogłam im co najwyżej pomachać z odległości... Aż w końcu poszliśmy któregoś dnia z Mr. Niente do mojego/naszego ulubionego SH i tam... były właśnie one :) Ja wiem, dziwnie kupować buty w SH... No ale nie mogłam się powstrzymać, zwłaszcza że odpowiadały mojej wizji no i kosztowały AŻ 8 ZŁ! Każdy by się chyba skusił, no nie? :D


2012/04/24

Bon Jovi - Story Of My Life.








( Piosenka, z której cytat pojawił się w tytule i opisie nowej odsłony tego bloga:) Mam nadzieję, że wpadnie Wam ta piosenka w ucho, tak jak i mnie :))

little changes

A jednak postanowiłam wprowadzić, wcześniej wspominane tutaj przeze mnie, zmiany na tym blogu. Nowy adres, nowy wygląd. Z tym że to też jest tymczasowy wygląd,  chodzi mi o nagłówkową grafikę - ona się zmieni i prawdopodobnie w prawej kolumnie też się jeszcze pozmienia (kolorystyka, zawartość), ale pewnie nie tylko! ;-)
Mam nadzieję, że jednak Wam się spodoba mój blog w tej odsłonie. :) Piszcie! ↓ (może być i anonimowo ;-))

xoxo

2012/04/23

c y t a t :





Samotność mnie pustoszy, towarzystwo mnie męczy.


— Fernando Pessoa (,,Księga Niepokoju").

chora na lenia

Znów długi czas mnie tutaj nie było, nic nie pisałam, nic nie dodawałam. Sama nie wiem czemu tak się dzieje, zwłaszcza, że znalazła bym czas na to... Tylko chyba po prostu mi się nie chce. Czuję w sobie tak potwornego lenia, który z każdym dniem rozrasta się. Nie wiem jak się go pozbyć z mego ciała, a muszę to zrobić, bo jeszcze trochę a niedługo nie będzie mi się chciało wstać po wodę na herbatę. To jest straszne, ja wiem, zdaję sobie z tego sprawę... Nie wiem skąd on się we mnie wziął, ten leń, ale wiem, że nie chcę go. Prawda jest taka, że miałam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny on umrze i będzie wszystko okay. Ale wiosna przyszła a ja go nadal w sobie czuję. I przez to coraz mniej podoba mi się wszystko co mnie otacza, moje życie. Pragnę zmian, lecz nie drastycznych, tylko takich drobnych, by wszystko zmieniło się na LEPSZE. I żyję tą nadzieją, z dnia na dzień. Pochłaniając coraz więcej książek, nabijając coraz więcej odtworzeń na last.fm... i nie robiąc nic konstruktywnego, przydatnego, nic co miało by jakieś znaczenie. Czuję się okropnie. A za oknem taka ładna pogoda (tak, boli mnie fakt, że za oknem świeci słonce i jest ładna pogoda, a ja czuję w sobie tylko deszcz i ciemność - no czy to jest fair?!)...
Nie wiem po co to powyżej napisałam, słowa same wypłynęły spod moich palcy na klawiaturze. I nawet nie chce mi się tego kasować, zwłaszcza, że nie wiem co innego mogła bym napisać. Co u mnie słychać? - No jakby nie było powyżej można znaleźć na to pytanie odpowiedź. Jak szkoła? - Bo akurat chce mi się pisać o szkole... I tak dalej, i tak dalej...
Muszę COŚ zrobić, tylko jeszcze nie wiem CO ani JAK...




- - -
m o o d :  chora na lenia.
l i s te n i n g  t o : Skillet - Dead Inside. ♥
r e a d i n g :  Barbara Baraldi  ,,Scarlett".
w a t c h i n g :  The Secret Circle ♥.
p l a y i n g :  Castleville (@facebook), The Vampire Diaries: Get Sucked In (@facebook).
d r i n k i n g : Herbata.
e a t i n g : -.

2012/03/29

On the street where you live.

Tytuł tego posta to jednocześnie tytuł książki, którą przed chwilą skończyłam czytać. Zaczęłam wczoraj, koło północy, kiedy to kładąc się do łóżka, do Mr.Niente, wiedziałam, że tak szybko nie zasnę (ostatnio mam problemy z zasypianiem, nie wiem czemu). Wczoraj po południu skończyłam czytać ,,Pamiętniki Stefano: Początek", a ,,Na ulicy, gdzie mieszkasz" Mary Higgins Clark wzięłam z biblioteki ponieważ wiedziałam, że Pamiętniki przeczytam szybko i za chwilę będę się nudzić bez książki (poza tym tak na prawdę nie lubię wychodzić z biblioteki z tylko jedną, do tego cienką, książką - takie moje małe spaczenie ;-)). Szczerze wybrałam ją na oślep, na półce na której stoją książki Pani Higgins-Clark było kilka tytułów, które już czytałam, ale tego nie kojarzyłam. I bardzo się cieszę, że ją wzięłam! W planach miałam przeczytanie tylko kilku rozdziałów by zmęczyć oczy i dołączyć w Krainie Snów do Niente... Cóż, nie udało mi się to. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że przeczytałam już ¾ książki, wtedy też mój Ukochany przebudził się na minutkę. Spojrzał na mnie zaspanym wzrokiem, po czym odwrócił się w stronę telefonu. Wiedziałam, że będzie sprawdzał godzinę, więc poprosiłam by mi powiedział, która już jest. Okazało się że była... za dwadzieścia czwarta. Westchnęłam, ponieważ nawet wtedy było mi ciężko się od niej oderwać, ale wiedziałam też, że za trochę ponad godzinę Niente będzie wstawał do pracy. Odpaliłam więc papierosa i postanowiłam, że w momencie kiedy go zgaszę w popielniczce koniec też z książką. Było mi ciężko, cóż, trudno mi się dziwić gdyż książka okazała się tak świetna i wciągająca... (Klimatu dopełniał mocny wiatr, który wiał w nocy i co jakiś czas np. uderzał furtką do ogrodu, a potem także deszcz który później zaczął padać). Ale w końcu zgasiłam światło i przytuliłam się do Niego. Niestety, sen nadal nie przychodził. Gdy zadzwonił budzik o 05:00 nadal nie spałam. Pożegnałam więc Niente przed wyjściem do pracy i dopiero jakiś czas po jego wyjściu udało mi się zasnąć.
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale to nie jest kwestia tego, że się przestawiłam na tryb nocny i odsypiam to potem w dzień (choć faktycznie zdarzyło mi się spać do 13...a nawet 15). W zeszłym tygodniu była sytuacja kiedy to znów zasnęłam po 04:00, ale zostałam obudzona po 08:00 i już zasnąć nie mogłam. Wtedy myślałam, że to nawet dobrze, bo będę zmęczona i niewyspana wieczorem i wreszcie zasnę o jakieś normalnej porze... Spotkała mnie nie miła niespodzianka, niestety. Położyliśmy się o godzinie 'normalnej', ale podczas gdy Niente spał sobie w najlepsze, ja tylko przewracałam się przez kilka godzin z boku na bok, z brzucha na plecy. Już nie wiem co mam zrobić by wrócił mi normalny sen... Prawda jest taka, że sama z siebie nie chcę przesypiać poranków. Zwłaszcza, że niedługo prawdopodobnie zacznę staż a więc będę musiała wstawać rano i nie będzie już wymówek, że 'kołdra nie chciała mnie wypuścić z łóżka'. Znacie może jakieś dobre sposoby na bezsenność?
Teraz, po skończonej lekturze za bardzo nie wiem co mam robić. Miałam nadzieję, że do tego czasu przyjedzie do mnie ten pieprzony kurier, za którym co jakiś czas wyglądam przez okno. Miał przyjechać wczoraj, ale tego nie zrobił. Wkurzę się jeśli i dziś go nie będzie *tfu, tfu*. W aukcji na allegro było wyraźnie napisane, że realizacja zamówienia wynosi do 24h (dlatego właśnie tą wybrałam). 'Zamówienie' zostało złożone we wtorek po 16.  Więc moja paczka powinna już być dawno w moich ramionach. -,- 
A w weekend czeka mnie szkoła. W sobotę Targi Fotograficzne, na które dotarło dziś do mnie zaproszenie. Szczerze nie chce mi się jechać do szkoły, zwłaszcza w niedzielę, kiedy to mam zajęcia z photoshopa z babą, która tak mi działa na nerwy, że to masakra. Ale cóż, w tym semestrze już były ze 2-3 zajęcia z nią, więc najlepiej by było, żebym przyjechała tym razem, bo jeszcze będzie chciała mnie udupić. ;| Wrrr, a zamiast w Łodzi, na tych durnych zajęciach, mogłabym w tym czasie siedzieć w Wiskitkach, z przyszłymi teściami i robić grilla, bo ostatnio był poruszany ten temat. Niestety, dzięki szkole nie będę tam, gdzie dużo bardziej bym wolała być. Gdzie mogłabym zjeść tak uwielbianą przeze mnie karkówkę z grilla... A niech Cię szlag szkoło!
Poza tym u mnie nic więcej się chyba nie zmieniło ani ciekawego nie słychać. Yuna tylko nas wkurza, bo jak to w marcu, koty się marcują i jej też już odbiło. Non stop miauczy, wcześniej jeszcze jak ją wypuszczałam na dwór to widział ją mój tata w ogrodzie, a za płotem stał jakiś kot. I to jakiś burek! Jakiś zwykły czarno-biały bezpański grubas. -,- Dziwię się jej, bo prawda jest taka, że ma idealnego kandydata na narzeczonego (znanego Wam dobrze Tajgera, pięknego rudego kota), ale ona go za bardzo nie lubi no i jakby się go boi. -,- Wcześniej się śmieliśmy, że może jest lesbijką, ale po tym jak widzieliśmy ją z tym burkiem, to chyba jednak nie jest. Ale kuuurde no, myślałam, że moja kotka będzie miała trochę lepszy gust... Zawiodłam się, ech. Ja na jej miejscu nie spojrzałabym na innego poza Tajgerem. Takie piękne dzieci by mieli... Aż szkoda.

Heh, w sumie ten post taki trochę... Dziwny jest (tak mi się wydaje). Ale skoro już tyle napisałam słów to nie chce mi się ich kasować i pisać czegoś innego... 


- - -
m o o d :  niecierpliwy i wkurzony z powodu kuriera, który leci sobie w chuja.
l i s te n i n g  t o : 30 Seconds To Mars - Hurricane. ♥
r e a d i n g :  Przed napisaniem tego posta skończyłam czytać Mary Higgins Clark ,,Na ulicy, gdzie mieszkasz".
w a t c h i n g : Alcatraz s01e13 ♥ (a dziś nowy odcinek TVD!
).
p l a y i n g :  Castleville (@facebook), The Vampire Diaries: Get Sucked In (@facebook).
d r i n k i n g : Herbata.
e a t i n g :  Zaraz pójdę po obiad, może.

2012/03/18

The Pretty Reckless - Under The Water.



Piosenka (którą usłyszałam dopiero dziś, niestety) z EP'ki The Pretty Reckless. Muszę ją mieć! Ta piosenka jest po prostu  o b ł ę d n a! Czuję... Czuję jakby rozrywało mi się coś w sercu... Nie mogę przestać jej słuchać, na youtube nabiłam piosence już ,,kilka" odsłuchań... Ma w sobie to COŚ, COŚ co lubię gdy piosenka to ma, co sprawia, że chce się jej słuchać raz za razem, bo jest tak po prostu zajebista
+Pozostałe dwie piosenki z EP'ki (bo dwóch wersji live nie liczę) są równie dobre, Taylor nie zawiodła, a wręcz przeciwnie! Szczerze? Nie mogę się doczekać już całej płyty, bo zapowiada się świeeetnie. :)


2012/03/17

Zabili Mi Żółwia - Wiosna.



Tak, pogoda iście wiosenna za oknem Dlatego ja się właśnie powoli ogarniam, bo jestem umówiona z Gabrysią na zdjęcia w plenerze. :) A po powrocie czeka mnie 'wielkie przeszukiwanie internetu, pt.II' (obym znalazła, to może już w poniedziałek by było już 'moje'...).
+Wiem, ankieta się skończyła (remisem), a ja nic w tej kwestii nie napisałam... Otóż, nie miałam zbytnio czasu (robiłam coś innego) by wziąć się za ten temat, ale po weekendzie się mnie spodziewajcie. ;D
A jutro szkoła...

PS: Tak co do Zabili Mi Żółwia, to tak się składa, że 20 kwietnia będą grali w Żyrardowie. Mam nadzieję, że uda mi się być obecną! :) (może znów mi się uda wygrać wejściówki?:))

2012/03/11

Ja mam reggae wydrapane w sercu jak tagi w tramwajach.♥



Wczoraj w Żyrardowie, w CK miał miejsce koncert Vavamuffin. Z Niente mieliśmy szczęście, bo udało mi się wygrać darmową podwójną wejściówkę na koncert. ♥ Więc poszliśmy i było oczywiście dużo ognia, bawiliśmy się świetnie. :) Kilka zdjęć napstrykałam, także możecie się ich spodziewać w najbliższym czasie na facebook.com/pannapoziomkaphotography/ oraz paradise--online.blogspot.com/. :)




+Ankieta kończy się za około 9 godzin, po jej zakończeniu wezmę się we wprowadzanie zmian (bo póki co, ta pozycja ma najwięcej głosów).  :) Dobranoc!

2012/03/07

C h c ę . . .

 

Chcę już wiosny. Chcę się lepiej czuć. Chcę być zdrowa. Chcę być szczęśliwa. Chcę być pewna wszystkiego, mam dość życia w niepewności. Chcę by było wreszcie wszystko dobrze. Chcę by ludzie nie zawodzili mnie tak mocno, jak robią to teraz. Chcę zdjęć w plenerze. Chcę by zakwitły konwalie w ogródku pod moim oknem. Chcę by było cieplej, by wyjście z domu oznaczało tylko założenie butów i ewentualnie jakiejś bluzy/swetra/lżejszej kurtki. Chcę znów przesiadywać na Naszej Ławce i snuć marzenia i plany na przyszłość. Chcę moich własnych poziomek. Chcę, chcę, chcę. Bardzo. Nie proszę chyba o zbyt wiele?

Dobrze, że wiosna już niedługo i że chociaż kilka z moich ,,zachciewajek" będzie miała możliwość spełnienia. :) Już za oknem z dnia na dzień jest coraz lepiej i piękniej! :)
Też to czujecie? Ja w zapachu powietrza czuję już wiosnę, a Wy? Wyjdźcie i weźcie głęboki oddech, pozujcie to, posmakujcie... Powietrze się składa z 78% azotu, 21% tlenu i 1% węgla i innych gazów. Ale ja wraz z powietrzem wdycham jakieś pozytywne atomy, które sprawiają, że z każdym oddechem czuję się lepiej. Taaak, wiosna jest tuż-tuż!



+ Chciałabym Was zapytać i jednocześnie poinformować o jednej rzeczy. Otóż chodzi o to, że myślałam nad zmianą adresu bloga oraz w sumie wszystkiego w nim. Zaraz się pojawi odpowiednia ankieta tu na blogu (po jej zakończeniu, zgodnie z wynikiem albo zmienię albo nie, więc proszę o Wasze głosy:)). Piszę o tym wcześniej, ponieważ nie chciałabym byście potem szukali tego bloga, bo teraz np. macie go w zakładkach i co jakiś czas wchodzicie, a jak zmienię jego adres to już tak na niego nie wejdziecie (bo np. nie będziecie wiedzieć jaki jest nowy adres). Ankieta będzie po to, by dowiedzieć się czy jesteście za tym bym zmieniła tutaj co-nie-co, taki porządny remont bloga, czy może nie... Jak coś to czekam na Wasze opinie na ten temat pod tym postem! :)




- - -
m o o d :  chorowita, ale pełna nadziei na lepsze jutro. (:
l i s te n i n g  t o : Within Temptation - All I Need. ♥
r e a d i n g :  L. J. Smith ,,Pamiętniki Wampirów" ♥ (w nocy skończyłam ,,Cienie dusz", dziś wypożyczę ,, Północ. ")
w a t c h i n g : Czekam na nowe The Vampire Diaries ♥ i inne moje seriale. (:
p l a y i n g : Heroes III, Metin, Castleville (@facebook), The Vampire Diaries: Get Sucked In (@facebook).
d r i n k i n g : Herbata.
e a t i n g :  Przed chwilą miałam obiad. (:

Popularne posty: