Prawdopodobnie, na 90% będę zmieniać studia.
Czy to dobry pomysł, czy nie... Się okaże. Może będę żałować a może wręcz przeciwnie.
Przecież wszystko przede mną.
I co że "zmarnowany rok"? Ja go nie uważam za zmarnowany, choć w sumie niczego się nie nauczyłam - nie ma to jak jechać ze ściąg cały rok ;| - to poznałam przecież fajnych ludzi. :)
Nie wiem w ogóle, ostatnio coś mi się dzieje, coś w środku, bleh.
Niente mówi że ja po prostu mam za dużo na głowie, i chyba nie potrafię sobie radzić z tymi problemami, dlatego taka jestem rozdrażniona. Może coś w tym jest, może nie...
Ale faktycznie za dużo mam rozkmin na bani >__<`
I ten brak fajek. Ech, paskudny nałóg. ;/
O, i zaczęłam mieć huśtawki nastrojów. Ja nie wiem jak On je wytrzymuje...
Widać, szczerze mnie kocha :) Nie to co... A zresztą, szkoda słów, i nerwów by wspominać to, co było i nie wróci (uff, na szczęście!).
Mam ostatniego papierosa. Zero kasy. Nie wiem co ja zrobię, kurczaki!
Chcę już weekend, chcę by Niente przyjechał do mnie na tych kilka dni. Nawet choćbyśmy mieli cały weekend spędzić w łóżku, pod kołderką, z ciepłą herbatką, to będzie idealnie. Ale chyba to nie wypali, bo w piątek i sobotę wieczorem mam kurs prawa jazdy. No i pewnie pójdziemy na EDD ( taaaak, spotkacie nas tam, chujki mujki. ;3 ) porobimy zdjęcia, pośmiejemy się (wiadomo z kogo :>) i w ogóle przylansujemy się, bo przecież lans to podstawa! ^^
Dobra, jebać i się nie bać, idę zaraz do łóżeczka z Sidneyem Sheldonem - żeby nie było chodzi o książkę, dokładniej o "Nieznajomy w lustrze". Bo kurde zaraz znów będą jełopy gadać że Niente zdradzam. XD
Aaaaaa, jutro albo za kilka dni dodam zdjęcia zaległe z sesji z Kiwi:* A niedługo potem niedzielną sesję z Niente<3 ( oj spodoba wam się. ja tam się zakochałam w tych zdjęciach<3)
A teraz chórkiem (ja i Yuna, żeby nie było że jakieś rozdwojenie jaźni... a może? przecież na formspring kiedyś jakaśtam gośka mi zarzuciła rozdwojenie jaźni ;<...jebać, ostatecznie chórek składa się ze mnie i Yunki:> ) :
D O O O B R R A A A A N O O O O C C C! ;*
Kończę tą notkę o wszystkim i o niczym.
Bez odbioru.