Ksiega Propozycji:

2009/12/28







S k i n s .

Zajebisty serial. Polecam!
Więcej o nim znajdziecie klikając t u t a jt u t a j.
Ja aktualnie oglądam drugi odcinek sezonu 2.



ps: Szkoda, że tak naprawde nikt tego nie czyta...
No cóż, w monologach też dobra jestem. ;P

2009/12/25

c y t a t :


Kiedy walczymy o miłość, walczymy o powietrze, bez którego nie ma życia.


c y t a t :

Chcę się napić kawy.
Jakże człowiek, który spał zaledwie trzy godziny, może wyżyć bez kawy ? Sex satysfakcjonuje, pokarm dostarcza paliwa, miłość może podtrzymywać na duchu, ale bez kawy jaki to wszystko ma sens ?
Zwłaszcza o wpół do szóstej nad ranem.
- Nora Roberts ( Serce Oceanu ).

Renifery przyjechały prosto z Laponii !

Chciałam dodać zdjęcia z wojny na śnieżki, ale niestety coś nie chciało mi zdjęć dodać, jakby limit był na 4 zdjęcia. ;C
Może jutro jeszcze popróbuję.
A tymczasem, teraz już Żyrardowskie reniferki. ^^,


















 

KISS - I still Love you ( unplugged )




Świetna piosenka, naprawdę.
Ja osobiście bardzo, ale to bardzo ją lubię.
Może i wam się spodoba ;-)

No i nie mogę wyjść z podziwiu, jaką oni mają ładną cerę pomimo tych wszystkich kosmetyków, których używali. Jeśli nie wiedzie o co chodzi - tutaj - możecie zobaczyć ich w sławnych make-up'ach.

2009/12/17

c y t a t :

- Ale pamiętaj, że wszystko sprowadza się do tego.-Odchylił jej głowę do tyłu i przylgnął wargami do jej ust.-I w tym właśnie- mruczał można znaleźć więcej magii, niż się ludziom wydaje.
- Nie zwątp we mnie, nie skreślaj mnie.
- Nie ma mowy.

- Nora Roberts ( Niebo i Ziemia )

sezon zimowy 2009/2010 - rozpoczęty!

Kilka zdjęć pstryknęłam. Oczywiście ręce i aparat trochę mi zmarzły.
Tak jak obiecałam, oto kilka wybranych :





 ;D

 



 

 

 

 

 

 

O, nawet ja się załapałam. ;-)

 

 

 

 

 

I Yuna, jakby nie zadowolona, czy coś ;D

 

1.

Jak widać nie jestem na uczelni i nie piszę kolokwium z angielskiego.
Czekałam 40 minut na dworcu i marzłam, a ani osobowy ani pośpieszny nie przyjechały. :|
Zadzwonilam po dziadka - naprawdę chciałam pojechać na to kolokwium - okazało się, że i tak i tak bym dojechała przy dobrych wiatrach na 10:00 z powodu złych warunków jazdy.
Zrezygnowałam więc i wróciłam do domu, wcześniej zawiadamiając kumpla, że mnie nie będzie i prosząc o wytłumaczenie mnie przed wykładowcą.

Myślałam czy by nie ubrać się teraz  i iść na chwilę na dwór z aparatem. Choćby do ogrodu...

Oookay! Jednak się zdecydowałam.
Wrócę ze zdjęciami. ^^

Popularne posty: