Ksiega Propozycji:

2010/04/07

2010/04/06

tagemura-san.

Czyli mój kaktus, który jest ze mną od dnia 20.września.2009.
( tak, tak, kupiony przeze mnie i Danny'ego w Skierniewicach na "Dniu Krzaka" ;-)).
Czemu Tagemura-san ? Hmm... może dlatego, że kiedyś oglądałam anime " Green Green" i jedna z dziewczyn tak właśnie nazywała swojego kaktusa.
Na polski to znaczy coś w stylu " Pan Kolec".
Najlepsze jest to, że Danny nadal kłóci się ze mną, że to jest Kaktus Dżon (;







2010/04/05

22.

Och, och.
Nie jestem taka zajebista jak wy.
Nie piszę zajebistych notek, poetyckich wrecz.
Nie potrafię robić zdjeć, nie mam talentu, ani sprzętu -lustrzanka- jakim wy dysponujecie.
Więc jestem do dupy, ha ha ha.

Lany Poniedziałek.


Mój arsenał. XD



2010/04/04

Życzenia wielkanocne.



Z całego serca życzę Wam Świąt pogodnych, spokojnych, wszystkimi barwami tęczy malowanych kraszanek, niech radość i szczęście pozostaną z Wami, a wiosenne motyle niech tańcem cieszą Wasze oczy przez rok cały. Lany poniedziałek niech przyniesie deszcz wszelkiego bogactwa dla Was, i Waszych rodzin.

Jonka ( Rosie )




And also wishes for my friends from abroad :



Chocolate bunnies, colored eggs and whole lotta fun... that´s what Easter and it´s merry-making is all bout!  Have an egg-cellent, eggstra-hoppy Easter! For you and your family,

Joann

2010/03/31

21.

Najmilszy akcent dzisiejszego dnia. Rysunek od Kingi, `Siostry` mojej najukochańszej.
Dziękuję Ci Słoneczko ( jeśli to czytasz), naprawdę szalenie mi się podoba rysunek i sprawiłaś że choć na chwilę się uśmiechnęłam.<3
Kocham Cię<3

A oto i wpomniany rysunek autorstwa mojej Kinguuuusi <3
I iiiii w ogóle ma mi go wysłać pocztą i zawieszę go potem na ścianie.
W przyszłości, Siostra, obok niego znajdą się nasze wspólne zdjęcia. Muszą. <3


c y t a t :


So tell me babe,
How much pain can you take before your heart breaks?

- Bon Jovi " Only Lonely".


2010/03/29

20.

"... Zabrakło odwagi, aby podciąć sobie żyły"


Ale są przecież sposoby by dodać sobie odwagi, prawda?
Mam myślenie jakiegoś "emo". Kurwa. ;[

Gdybym tylko potrafiła nie angażować się tak, nie kochać całym sercem... To może nie było by tak często złamane.
Ale jestem głupia, naiwna i w ogóle. A skończyło się jak zawsze.
To już się robi nudne. Bo za każdym razem tak jest. Tak samo.
Ja się mu znudzę, on mnie rzuca. Ja się wkurwię, przyznam mu rację, a później, leżąc w łóżku zacznę o tym myśleć i zaczynam cierpieć, płakać. Chcę by wrócił. On mówi mi, że nie wie. Ale dodaje, że mnie kocha.
Ja się będę starać, przepraszać, obiecywać. Byle by wrócił. Bo ja go też kocham.
On zrobi mi łaskę, wróci z litości nad biedną joneczką, ale nic się nie zmieni. Ani z jego strony, ani zapewne z mojej ( bo choćbym nie wiem jak się starała i się zmieniała, nikt tego nie zauważa. Zresztą... pokochał mnie taką jaka jestem, tak ? ).
I jaki to ma sens ?


2010/03/28

c y t a t :

What have I got to do to make you love me?
What have I got to do to make you care?


- Blue ft. Elton John " Sorry, seems to be the hardest world".




Ale teraz to już przecież bez znaczenia, zapomniałam ...

19.

No i chyba właśnie coś się skończyło ...

Popularne posty: